Co blog to obyczaj. Doskonale wszyscy wiemy, że każdy człowiek jest inny. A za blogiem stoi człowiek, a czasem i człowieki i swoją osobowość i opinie wlewają w to, co piszą.

Co samo tyczy się polskich blogów permakulturowych. Jest ich mało. Ale są. I chwała im za to. Im więcej ludzi przyjmujących i promujących systemy permakulturowe, tym szybciej i łatwiej możemy dążyć do szerzenia cennej teorii i rozmnażania zdrowia w ogrodach.Blogi, które podam różnią się od siebie treścią i opiniami. Niektóre mniej, niektóre bardziej. My sami nie chcielibyśmy promować wszystkich informacji w nich zawartych (pomijając fakt, że nie wszystkie informacje w nich zawartych poznaliśmy). Wierzymy w to, że każdy może się odezwać i podzielić tym, co mu leży na serduchu. Tak samo wierzymy w szacunek dla cudzych poglądów, z którymi się nie zgadzamy. I o to prosimy.

Ważne też dodać, że nie trzeba się zgadzać ze wszystkim, co się przeczyta w Internetach. Nawet nie trzeba wierzyć w poprzednie zdanie. Prosimy podejść z szacunkiem, ale też rozwagą do wszystkich podanych treści, pamiętając o tym, że z drugiej strony ekranu siedzi człowiek, który wypruwa sobie flaki żeby podzielić się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem.

To powiedziawszy, zaczynamy…

1. Uprawiaj.pl

Toż to sklep! Yhym. Osobiście używam łopaty (czasem), grabii (rzadko) i własnych rąk.

Ale każdy ma swoje preferencje.

Poza tym, między wierszami marketingu można odkryć wiele ciekawostek i wskazówek. Jeśli Twoja siła woli jest wystarczająco mocna żeby przejść obojętnym obok postu o miedzianych narzędziach ogrodniczych to zapraszam do wydłubywania informacji.

Nie, nic mi nie płacą za reklamę. Przeszła mi myśl, że jest tak mało polskich permakulturowców, że nawet blog sklepowy się nadaje, a jeśli komuś się coś spodoba to cóż… takich warto wspierać.

2. Pracownia Permakultury

Pan z Pracowni Permakultury jest zdecydowanie zainteresowany składem chemicznym gleby, którą uprawia, i z której potem spożywa żywność (wyrośniętą i zebraną, wiadomka). Z komentarzy tamtejszych wynika, że czasem to niektórych odstrasza, ale myślę, że jest tam o czym czytać – posty zdecydowanie dają do myślenia.

Z naszej strony, nie mamy w zwyczaju nawożenia gleby niczym innym poza znalezioną materią organiczną w postaci mulczu. Czy to wystarczająco? Wyciągnij własne wnioski.

Szczególnie polecam post w obronie metody pana z Pracowni Permakultury, pt. “Lasow nikt nie nawozi – same rosna, czy trzeba nawozic?”

My po przeczytaniu obstajemy przy swoim, ale doceniamy konkretne argumenty i na pewne przemyślimy, co autor miał do powiedzenia.

3. Moja Ostoja Daleko od Szosy

Przyznaję szczerze, że lubię tego bloga. Pan Wojtek ma krótkie, zwięzłe, ale przepełnione informacjami posty. Nie mylić z “przepełnione teorią”. Osobiście, jestem wielkim zwolennikiem każdego rodzaju teorii, ale trochę nauki z doświadczenia też się czasem przydaje. A tego na pewno dostarcza Pan Wojtek. Polecam.

4. Ogrodnicza Obsesja

Kolejny konkret. I to konkret dość aktywny. Polecam lekturę – znajdziesz tu wiele projektów i pomysłów dla swojego ogrodu. Nie przeszkadza nam to, że mulczowanie (ściółkowanie) często tam występuje. W roli głównej.

5. Permakulturalny Blog Indianki

“Indianka” dokumentuje swoje życie na kawałku ziemi w Mazurach Garbatych.

6. Własny Kawałek Raju

“Gorzka Jagoda” nie walczy, a współpracuje z naturą – i pracując w ogrodzie i odpoczywając w nim (i w lesie, i w jeziorkach). Moją ulubioną częścią tego bloga są zdjęcia, nie ujmując oczywiście treści, którą też warto przejrzeć.

 

 

Z aktywnych blogów to tyle. Są jeszcze blogi, które od kilku lat wiszą  jak te zapomniane skarpetki na lince. To nie znaczy, że gorsze. Podrzucę linka do jednego z nich, który cieszy szczególnie zawartością przepisów, czyli dalszą nauką o tym, co robić jak się już wyhodowało zbiory.

BONUS:

7. Permakultura w Beskidzie

Przepis na różę ucieraną? Oczywiście, że chcę. Poszperajcie, znajdźcie coś dla siebie.

 

Znacie jeszcze jakiś? Prowadzicie jeszcze jakiś? Dajcie znać. Dzielmy się wiedzą i doświadczeniem.

jesień w ogrodzie – nagietek lekarski

jesień w ogrodzie – grzybki

jesień w ogrodzie – borówka brusznica

jesień w ogrodzie – truskawki

 


Nie przeocz cennych informacji na temat rozwoju Twojego ogrodu.

Dostarczymy ci darmowych wskazówek i przypomnień prosto do Twojej skrzynki pocztowej.

(nie martw się, my też nie lubimy spamu)

 


 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *