Jamie Oliver to wspaniały kucharz i wspaniały człowiek. Jego energia i zapał do realizowania tego, co uważa za właściwe są zaraźliwe. Jamie znany jest nie tylko ze swoich książek i programów kulinarnych, ale również z kampanii reformujących, np. “Feed Me Better” (“Karm Mnie Lepiej”) – program do wprowadzania zdrowszych alternatyw dla obiadów szkolnych; “Jamie’s Ministry of Food” (“Jamie’ego Ministerstwo Żywności”) – gdzie Oliver wziął się za to żeby nauczyć całego miasteczka podstaw gotowania zdrowych posiłków; oraz “Jamie Oliver’s Food Revolution” (Rewolucja Żywności Jamie’ego Olivera”) – gdzie przemierzał Stany Zjednoczone, zwalczając powszechny tam nałóg jedzenia fast foodów i produktów przepełnionych cukrem. Tych, którzy nie znają Jamie’ego, jego  (pysznych!) przepisów oraz kampanii społecznych, gorąco zachęcam do zgłębienia tematu. Jamie jest, moim zdaniem, jednym z najbardziej inspirujących postaci naszych czasów.

Przez Jamie’ego do permakultury. Nasza droga do upraw zgodnych z naturą zaczęła się od Jamie’ego. Jamie wprawdzie nie jest permakulturowcem, ale w czasach kiedy sami nie wiedzieliśmy o istnieniu rolnictwa alternatywnego, Jamie zainspirował nas do zakładania ogrodu, choćby na parapecie, żeby zapewnić sobie stały dostęp do świeżych, smacznych i zdrowych produktów.

Młody Jamie w kawalerce w środku miasta rzekomo miał wszędzie wiadra i doniczki pełne rosnących ziół. Gdy kupił własny dom, zaczął uprawiać warzywa na większą skalę, zapewniając świeże produkty dla siebie, rodziny, a nawet dla swoich restauracji. Ogród Jamie’ego, jego miłość do zdrowego, ale i smacznego jedzenia, były katalizatorami, które zaraziły nas pasją do upraw. Chęć otrzymywania największej ilości zbiorów za najmniejszą ilość pracy i zmarnowanych zasobów zaprowadziła nas krok dalej do systemów permakulturowych.

Zapraszam przede wszystkim do zapoznania się z programami i kampaniami Jamie’ego Olivera. Jamie jest energiczny, zabawny, charzyzmatyczny, i na dodatek dostarcza profesjonalne i przydatne informacje. Wszystko z dużą dozą oliwy z oliwek. Z pierwszego tłoczenia.

Zapraszam do galerii ogrodu, który rozpoczął naszą przygodę z permakulturą:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *