Permakultura jest ekologiczna. Permakultura jest opłacalna. Permakultura jest samowystarczalna.

Pozwolą Państwo, że troszkę rozwinę te myśli…

Permakultura – spis treści:

1. permakultura – z czym to się je? czym jest permakultura?

2. permakultura jest ekologiczna

3. permakultura jest opłacalna

4. permakultura jest samowystarczalna

Czym jest permakultura?

Permakultura to metoda, czy nawet filozofia projektowania terenów uprawnych. Pojęcie wprowadził Australijczyk, ekolog, Bill Mollison wraz z swoim uczniem, Davidem Holmgrenem. Słowo „permakultura” pochodzi od angielskich słów permanent agriculture, czyli trwałe rolnictwo. Znany guru permakulturystów, Sepp Holzer, tłumaczy permakulturę jako „rolnictwo zgodne z naturą, którego podstawę stanowią naturalne cykle i ekosystemy”. (Holzer 14)

Holzer pisze: „od początku wiedziałem, że muszę się wzorować na naturalnych cyklach” (15). Po co poprawiać przyrodę, jeśli wszystko w niej tak sprawnie funkcjonuje? Holzer doszedł do wniosku, że każdorazowa poprawa natury prowadziła do utraty energii i ponoszonych strat. Holzer, uprawiając „rolnictwo alternatywne” nieustannie przez 40 długich lat, jest jaskrawym przykładem sukcesu permakultury. Holzer podsumowuje:

miałem dostatecznie dużo czasu na … ulepszanie i rozwój, tak by kosztowało mnie to jak najmniej pracy i przynosiło jak największe plony.

Przeczytaj: “12 Zasad Permakultury – Czyli Jak Dostosować Swój Ogród do Wzorców Naturalnych, by Dramatycznie Zwiększyć Ilość i Jakość Swoich Plonów (i Naprawić Świat)

Permakultura jest ekologiczna

Permakultura dba o ludzi, zwierzęta, rośliny, ziemię i wszelkie inne mikro-stworzonka.

Człowiek w systemie permakulturowym pełni bardziej rolę ogrodnika niż rolnika. W układzie tradycyjnym, rolnik walczy z naturą, wyciskając każdy gram plonów i czyszcząc do zera to, co zostało wyhodowane. W układzie wypływającym ze schematów permakulturowych, człowiek ogranicza się do pielęgnacji i dbania o rośliny i zwięrzęta, które z roku na rok ofiarują coraz to większy i coraz to lepszy plon.

Fundamentalnym założeniem permakultury jest czerpanie wzorców z natury. Rolnictwo tradycyjne nastawione jest na uprawę monokultur (jednego gatunku) na masową skalę. Przeprowadza się wielkopowierzchniowe dostosowywanie terenów pod pola uprawne – osuszanie, karczowanie, prostowanie rzek i potoków (21). Skutkiem tych działań są zmiany środowiska na skali globalnej. Z powodu erozji i zniszczeń maszynowych, następuje coraz więcej zapobiegalnych katastrof. “Podtopienia, osunięcia ziemi, powały i śniegołomy”, szerzenie się pustyń, zanikanie wód gruntowych – to wszystko skutki działań rolnictwa na masowej skali.

Zamiast “bogatych, wielopoziomowych przestrzeni życiowych” mamy monotonne, jednakowe krajobrazy (21). Tracimy biomasę i próchnicę, tak kluczową dla ekosystemów. Zanikają z kolei gatunki roślin, zwierząt. Inne rozprzestrzeniają się błyskawicznie, powodując kolejne ogromne szkody. Ekosystemy wybite z równowagi prowadzą do ogromnych strat – finansowych, zdrowotnych oraz ekologicznych.

Podobnie jest w ogrodzie – karczując, paląc, pozbywając się ściółki, generujemy natłok “chwastów” i “szkodników”. Wybijamy z równowagi swój mini ekosystem i wywołujemy niepotrzebną walkę z żywiołami. Lasu nikt nie plewi, lasu nikt nie podlewa, lasu nikt nie sadzi na nowo na początku sezonu. Potem pryskamy i rozkładamy plastikowe płachty i, nie dość że wprowadzamy toksyny do własnego jedzenia, wybijamy w ten sposób te stworzonka, które żyją po to żeby utrzymywać balans w naszym systemie.

Przeczytaj: “Mulcz to Klucz – Nie Uwierzysz Jak Stała i Głęboka Warstwa Mulczu (Ściółki) Drastycznie Odmieni Twoje Zbiory

Lata kosiliśmy i paliliśmy trawę. Potem znowu kosiliśmy i paliliśmy trawę. W naszym ogrodzie żyły szerszenie i osy. Nie było jabłka bez robala, a porzeczek nikt nie dotykał i każdy był przekonany, że porzeczki są niesmaczne. I – prócz złowrogiego brzęczenia żółto-czarnych intruzów – panowała martwa cisza.

Teraz, parę szerszeni pojawi się w sierpniu, kiedy owoc gnije gęsto na ziemi. Poza tym, przez resztę roku oglądamy pszczoły i motyle. Tak gęsto tych motyli, że scena wygląda jak z bajki. Już przy drzwiach słychać śpiew ptaków i widać jak wracają po latach, by gnieździć się w naszym sadzie. Owoc jest słodki i zdrowy. Teraz, trzeba się naszukać żeby znaleźć robaczka. A porzeczki znikają z krzaków w tydzień.

Zdrowe rośliny dają zdrowy plon. Warto zadbać o coś tak wartościowego dla nas samych i dla naszego otoczenia. Zdrowe rośliny to odporniejsze rośliny – i na choroby i na szkodniki. Zdrowe rośliny dają smaczny owoc. W permakulturze, o rośliny dba się tak samo jak o człowieka i zwierzęta. Z tą różnicą, że bez pryskania – na pewno bez sztucznych chemikalii, ale najczęściej i bez naturalnych się obejdzie.

Permakultura jest opłacalna

Permakultura działa. Systemy permakulturowe są kilkakrotnie bardziej opłacalne niż tradycyjne metody uprawy i chowu. Rolnik permakulturysta, Sepp Holzer, żali się, że “większość dochodów z małych gospodarstw rolnych to jedynie zarobek dodatkowy, ponieważ rolnicy nie wiedzą jak utrzymać się ze swej pracy” (Holzer, 11). Corocznie ogromne płaty lasów wypala się na rzecz rolnictwa monokulturowego (jednogatunkowego), kraje niszczeją, ludzie biednieją, a jedzenia wciąż mało. To, co wyhodujemy jest nasączone chemikaliami, co wpływa drastycznie na nasze zdrowie i na środowisko.

Sepp Holzer, widząc brak wydajność tradycyjnych sposóbów uprawiania ziemi, rozpoczął wdrażania swojej wizji “alternatywnych kultur” (13). Jego misją było przekonanie ludzi o zaletach “płynące z życia zgodnego z naturą i starali się ją zrozumieć, a nie z nią walczyć” (10). Sepp stworzył system wszechstronny, reagujący na przyrodę i jej cykle, zamiast męczyć się z nią. “Dlaczego miałbym poprawiać przyrodę,” pyta Sepp, “skoro wszystko tak pięknie w niej funkcjonuje?” (15).

Permakultura jest opłacalna przede wszystkim na dwóch frontach – (i) zbiory oraz (ii) włożony czas i wysiłek. Jeśli ogród jest zdrowy i samowystarczalny, czyli zaprojektowany i wykonany według filozofii permakulturowej, plony będą obfite i ciągłe – to się opłaca. W ustanowionym, kilkuletnim systemie permakulturowym, szacuje się, że (w zależności od systemu) wystarczy ogrodowi poświęcić zaledwie kilka dni w roku na prace porządkowe oraz na zbiory. To się opłaca.

To brzmi niewiarygodnie, ale gorliwie zachęcam do sprawdzenia tej tezy. Niegdyś szaleństwo i wymysł radykałów, dziś po kilkudziesięciu latach eksperymentowania z systemami permakulturowymi, nie można przejść obojętnym. Nie wierzcie mi na słowo. Za łopaty i do ogrodu!

Permakultura jest samowystarczalna

Po utworzeniu się systemu, dba o siebie przez lata, stulecia, nawet tysiąclecia.

Z roku na rok, w naturze, ekosystemy się same utrzymują. Nikt nie podlewa i nie plewi lasu, a jednak radzi sobie świetnie. Każdy las – tropikalny, tajga, czy nasz tutejszy polski jest w stanie naturalnym spójnym systemem, który sam się reguluje i sam o siebie dba w koło Macieja, z sezonu w sezon.

Przechodzi pożar, przechodzi huragan, przechodzi zaraza, przechodzi powódź – ekosystemy naturalne sobie radzą. Często ledwo ślad widać po nich, podczas gdy ogrody i pola zostają doszczętnie wyniszczone. Nawet jeśli las czy preria oberwie wyjątkowo mocno, bez najmniejszego problemu odrastają silniejsze niż dotychczas.

Systemy permakulturowe są właśnie tym – systemami. Współdziałają, wspierają się na wzajem. Przykładem jest Krameterhof, gospodarstwo Seppa Holzera w austriackich górach. Holzer, dzięki permakulturze, mógł na jednym terenie założyć tarasy, ogrody na wodzie, stawy, zbiorniki do magazynowania próchnicy glebowej, hodowlę zwierząt, hodowlę ryb, liczne sady oraz uprawę ziół leczniczych (18). Dodatkowo, odbywa się tam agroturystyka.

Permakultura bazuje na systemach naturalnych - w przyrodzie natura dąży do okrywania się, np. roślinami okrywowymi (na zdjęciu bluszcz)

Permakultura bazuje na systemach naturalnych – w przyrodzie natura dąży do okrywania się, np. roślinami okrywowymi (na zdjęciu bluszcz)

Permakultura przewiduje i docenia udział wszelkich organizmów w ogrodzie - roślin, zwierząt, bezkręgowców oraz (na zdjęciu) grzybów.

Permakultura przewiduje i docenia udział wszelkich organizmów w ogrodzie – roślin, zwierząt, bezkręgowców oraz (na zdjęciu) grzybów.

Permakultura przewiduje współpracę gatunków, np. rośliny strączkowe (tu: klon) wiążą azot z otoczenia, użyźniając tym glebę dla innych roślin

Permakultura przewiduje współpracę gatunków, np. rośliny strączkowe (tu: klon) wiążą azot z otoczenia, użyźniając tym glebę dla innych roślin

Permakultura czerpie wzorce z przyrody, gdzie gatunki rosną razem, w symbiozie (dziewanna i len)

Permakultura czerpie wzorce z przyrody, gdzie gatunki rosną razem, w symbiozie (dziewanna i len)

Przeczytaj: “Ogród Wiejski – Nie Trać Zdrowia i Dobrego Samopoczucia, Zasadź Ogród Przydomowy Już Dziś i Czerp Korzyści ze Zdrowych, Obfitych i “Leniwych” Zbiorów

Systemy permakulturowe są ekologiczne, intuicyjne, opłacalne i samowystarczalne. Mnie odpowiada taki ogród.

A Tobie? Podziel się swoją opinią.

 


Więcej o permakulturze:


Bibliografia:

  • Holzer, Sepp. Permakultura Seppa Holzera. Wrocław 2014.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

czarnoziem? poproszę! kup nasz produkt i odbuduj swój ogród Zamknij