Podrasuj ogród – nie marnuj czasu i zacznij dobrze przyszły sezon.Jest kilka rzeczy, które możesz zrobić już dziś, w środku zimy, by od wiosny dobrze zacząć rok ogrodowy. W ogrodzie zawsze jest co robić. Kiedy za oknem grasuje mróz, a grunt jest twardy jak szpitalny kotlet (darowanemu koniowi…) zbyt wiele roślin nie zasadzimy. Za to jest świetna okazja do wykonania wszystkich czynności, których nie będzie Ci się chciało robić, kiedy przyjdzie odwilż i usłyszysz zew łopaty. Podrasuj ogród teraz, a później skup się na tym, co przyjemne ważne.

Poniżej przedstawiamy kilka propozycji marnowania konstruktywnego wykorzystania czasu w krótkie zimowe dni. Kiedy Cię rozpiera niecierpliwość wyczekiwania Wiosny, podrasuj ogród – za kilka miesięcy docenisz, że to teraz zrobiłeś.

Spis treści -podrasuj ogród:

1. stwórz plan ogrodu

2. zbieraj nasiona

3. ogarnij plac

4. przygotuj ogród dla żyjątek

5. mulczuj

6. do roboty

1. Podrasuj ogród – stwórz plan ogrodu

Plany, listy, listy, plany – oto moje życie. Czy te plany przestrzegam i listy realizuje? To już inna kwestia. Dobrze jednak mieć z czego rezygnować i co modyfikować. Nawet jeśli to tylko ogólna wizja. Inaczej panuje chaos i rozproszenie i można wydać wiele pieniędzy, czasu i energii na coś z kiepskim efektem końcowym. Zachęcam Cię abyś usiadł z ołówkiem i wypisał główne cele do realizowania w tym roku w ogrodzie.

Przeczytaj: “Planowanie Ogrodu – Ogród Permakultury Nie Musi Być “Dziki”; Stwórz Piękną, Przydatną i Obfitą Przestrzeń W Stylu Angielskim, Wiejskim, Formalnym, Śródziemnomorskim, Japońskim Czy Zupełnie Eklektycznym

Przemyśl jaką funkcję ma spełniać Twój ogród. Czy ma on być w głównej mierze rekreacyjny? Czy musi być odporny na kury, psy i dzieci? Czy Twoim celem jest samowystarczalność? Ile masz czasu na opiekę nad ogródkiem? Czy podlewanie i plewienie mają być częścią Twoich prac ogrodowych, czy lepiej zaplanować przestrzeń, w której nie trzeba będzie wykonywać te czynności? Podrasuj ogród pod swój styl życia.

Przeczytaj: “Cel Ogrodu Permakultury – Odpoczynek? Hodowla Zwierząt? Uprawa Żywności? Już Dziś Określ Swój Cel i Zaplanuj Swój Ogród Permakultury, by Optymalnie Spełniał Twoje Plany i Potrzeby

Jaki lubisz styl ogrodów? Czy odpowiadają Ci ogrody formalne, z przyciętymi drzewkami i geometrycznymi nasadzeniami? Może preferujesz ogrody bardziej w stylu wiejskim, np. na wzór angielskich? Osobiście, lubię ogrody japońskie, z egzotycznymi dodatkami (obszerne liście, tropikalne kwiaty). Podrasuj ogród pod swój gust.

Przeczytaj: “Planowanie Ogrodu – Ogród Permakultury Nie Musi Być “Dziki”; Stwórz Piękną, Przydatną i Obfitą Przestrzeń W Stylu Angielskim, Wiejskim, Formalnym, Śródziemnomorskim, Japońskim Czy Zupełnie Eklektycznym

Na najbardziej szczegółowej płaszczyźnie, trzeba pomyśleć o roślinach, które pasują do Twojej wizji i do Twojego życia. Jeśli nie przepadasz za jarmużem, nie sadź go. Jeśli nie masz zamiaru spędzić dwa tygodnie na robienie domowego keczupu, nie marnuj cennych centymetrów placu na tony pomidorów (chyba, że liczysz na góry kompostu). Używasz ziół w kuchni – sadź do woli. Nie porywaj się na plantację estragonu czy anyżu biedrzeńca, jeśli pierwszy raz o nich słyszysz przeglądając katalog z nasionami. Podrasuj ogród pod swoje potrzeby.

Chcesz uprawiać miętę przy domu, by mieć zawsze blisko gałązkę na napar czy koktajl? A może miętę sadzisz pod drzewami owocowymi, w celu odstraszenia szkodników? A może sadzisz miętę w odległych zakątkach pola, mając nadzieję, że da radę w walce z wszechobecną trawą i za dwa lata, jak w końcu tam dotrzesz z łopatą, nie będzie trzeba tyle wysiłku włożyć w eksterminacji “chwastów”? Może pomyślałeś o tym wszystkim i sadzisz miętę wszędzie. Najważniejsze żeby działać świadomie i nie umieszczać na końcu pola tego, po co będziesz chciał sięgać codziennie. Podrasuj ogród pod swoje plany.

podrasuj ogród - sadź często używane zioła (tu: mięta) w zasięgu ręki

podrasuj ogród – sadź często używane zioła (tu: mięta) w zasięgu ręki

Ogród może być jaki zechcesz, ale warto poświęcić czas na przemyślenie tego, co Ci się podoba i które rośliny, zwierzęta czy struktury pomogą Ci osiągnąć efekt i cel, do których zmierzasz. Łatwo jest zgubić się w szczegółach, kiedy nie ma konkretnego planu.

2. Podrasuj ogród – zbieraj nasiona

Zima to dobry czas na zebranie nasion. Warto mieć gotowy arsenał, kiedy nadzieje ten długo wyczekiwany pierwszy cieplejszy dzień. W ferworze początku sezonu, łatwo jest zaszaleć i przesadzić, kończąc z ponad 10cioma paczuszkami nasion dyni. Tak, to prawdziwa historia. Tak naprawdę był to (mniej-więcej) zaplanowany zakup. Niestety, harmonogram sezonu nie był zbyt dopracowany i nasiona dyni przepadły. Znalazły się pod koniec lipca za regałem na książki. Zasadziliśmy, wyrosły ładne i duże (naprawdę) i zjedliśmy. Ale to historia na inny raz. W tej dzisiejszej historii chodzi o podkreślenie wartości kontroli nad nasionami i sobą.

Taka dygresja.

Skąd wziąć te nasiona? Z allegro, z innych sklepów – przez zimę czasem można znaleźć ładną promocję czy wyprzedaż przed rozpoczęciem sezonu. O wyprzedażach posezonowych też warto pamiętać – czasem dobrze w czerwcu i lipcu kupić za grosze warzywa i kwiaty na przyszły sezon lub nawet do zasadzenia pod koniec lata na zbiór zimowy.

Nasiona można zdobyć również w najzwyklejszym spożywczaku. Warzywa i owoce, które kupujesz często mają nasiona. Jest to lekka loteria czy akurat wyrosną czy nie, ale czemu nie próbować jeśli masz je za darmo przy okazji kupna żywności? Kroimy warzywka, wyciągamy nasiona, płuczemy, suszymy i przechowujemy w suchym i ciemnym miejscu do czasu sadzenia. Zachęcam do eksperymentowania z różnymi owocami i warzywami (nawet z mrożonkami). Myślę, że najłatwiejszymi nasionami do wydobycia w ten sposób będą nasiona dyni i papryki – słodkich i ostrych.

Z pewnością da się wyhodować siane czy sadzone rośliny z nasion sprzedawanych na dziale spożywczym. Próbowaliśmy już m.in. mak niebieski i słonecznik. Mak wyrósł blado-różowy, nie czerwony ale też ładny. Najwięcej sukcesu mamy z siemieniem lnianym – do tego stopnia, że co roku siejemy go z kupionych kilogramowych toreb. Jest bezproblemowy, szybko rosnący i można go sadzić podczas lutowych mrozów jak również w sierpniowych upałach (wtedy koniecznie należy pamiętać o mulczu).

podrasuj ogród - zbieraj nasiona na przyszły sezon (tu: orzech włoski)

podrasuj ogród – zbieraj nasiona na przyszły sezon (tu: orzech włoski)

Nasiona można również zdobyć z ogródka. Ze swojego lub z ogrodu sąsiada, przyjaciela czy członka rodziny. Zdecydowana większość roślin na świecie wydaje nasiona. Z tego wielka część (głównie drzewa i krzewy) wydaje go na jesień i przez zimę nasiona utrzymują się na roślinie. To oznacza, że w tej chwili w zasięgu ręki masz skarbnicę nasion do wykorzystania. My zbieraliśmy z chodnika przed domem robinię akacjową, przycinaliśmy koszyczki z pęcherznicy kalinolistnej w ogrodzie mamy i ściągaliśmy suche jeżyny z pędów za płotem. Opcji jest mnóstwo, wystarczy się rozejrzeć.

Las również jest dobrym źródłem nasion, ale pamiętaj o prawach i przepisach – krajowych i lokalnych. Warto wiedzieć, które gatunki są zagrożone, czyli które warto zostawić w spokoju. Warto też znać takie zasady jak, np. nie zrywamy niczego z drzew, a na pewno nie wyciągamy niczego z gruntu, choć opadnięte owoce czy nasiona (szyszki, kasztany, itp) można zbierać w rozsądnych ilościach.

Na koniec tego punktu zaznaczę, że nasiona nie muszą czekać do wiosny. Przyroda zrzuca nasiona i zakrywa je mrozem i śniegiem, a i tak wyrastają na przyszły sezon. Kto nie może się doczekać i ma pewność, że nie zapomni gdzie i co wysiał, może nawet i dziś iść złożyć depozyt nasion w wybranym przez siebie miejscu na ogrodzie. Pamiętaj tylko, że nie wszystkie nasiona są mrozoodporne. Nawet te odporniejsze warto zakryć warstwą mulczu.

Przeczytaj: “Zbieranie Nasion – Korzystaj z Darmowych Darów Własnego Ogrodu, by Mniejszym Nakładem Pracy Uprawiać Obfitszy i Zdrowszy Ogród w Przyszłym Sezonie

3. Podrasuj ogród – ogarnij plac

Te plastikowe doniczki sterczące przy szopie nie wyglądają atrakcyjnie. Poza tym, połowa ich jest dziurawa. Nie trzymaj dłużej tego bałaganu. Wyrzuć je. Albo daj komuś, komu mogą się przydać, np. sąsiadowi lub zawieź je do najbliższego sklepu ogrodniczego. Może się ucieszą.

Sprawdź przed sezonem wszystkie struktury ogrodowe. Czy dachy przeciekają, czy płoty są dziurawe. W przypadku standardowego ogrodu, to są zwykłe zabiegi pielęgnacyjne. Jeśli hodujesz zwierzęta, np. kury, takie kontrole są niezbędne dla ich bezpieczeństwa. Kuny, lisy, grzyb, mróz i inne szkodniki znajdą słaby punkt twojego systemu, jeśli nie dotrzesz tam jako pierwszy.

Jeśli (tak jak ja) dostajesz drgawek na samą myśl o spędzeniu więcej niż 10min na dworze w taką pogodę, polecam wydelegowanie prac swojemu młodszemu rodzeństwu. Jeśli jednak ten plan się nie powiedzie to możesz, zamiast de facto przeholować ogród w środku zimy, po prostu przejść się z karteczką i zapisać wszystkie sprawy do rozwiązania, kiedy zrobi się odrobinę cieplej. Z doświadczenia wiem, że jeśli nie ma takiej listy przed rozpoczęciem sezonu, te rzeczy nie zostaną zrobione. Jest wiele ciekawszych rzeczy do robienia w ciepłe dni niż pamiętanie o tym żeby wywieść stare opony zza garażu.

podrasuj ogród - posprzątaj plac

podrasuj ogród – posprzątaj plac

4. Podrasuj ogród – przygotuj ogród dla żyjątek

Kto jest u nas pierwszy raz nie wie, że żywimy wielgachny szacunek do organizmów  żyjących w ogrodzie, które – dobrze zaopatrzone – wykonają dla nas mnóstwo roboty na rzecz wydajności i obfitości ogrodu.

Nietoperze, ropuchy, jaszczurki i małe ptaki dostarczają ogrodowi nawóz i drastycznie zmniejszają liczbę szkodników, jak np. komary. Jeże kontrolują populację ślimaków, w związku z czym stanowią pierwszą (i najłatwiejszą) linię obrony dla sałat i innych delikatniejszych roślin. Dżdżownice i krety nieustannie spulchniają grunt i dostarczają nawóz. O cudach odchodów dżdżownic (wermikompost) wie każdy, kto spędził choć chwilę czytając o naturalnych nawozach. Biedronki zżerają mszyce jakby miało nie być jutra,  a różne rodzaje pszczół i motyli zapylają nam rośliny, zapewniając obfite zbiory.

Jest wiele sposobów na przyciąganie (i odstraszanie) wymienione żyjątka. Z pewnością poruszymy te sposoby w poście w przyszłości. Na dziś dzień zaznaczymy, że warto sięgać po wiele gatunków kwiatów dla przyciągania bezkręgowców, pozostałe zaś stworki lubią mieć, gdzie się ukryć, w związku z czym gęsta warstwa okrywowa, gęsta warstwa zielna lub konkretna warstwa mulczu to dość dobre sposoby na przyciąganie niektórych z nich. Można zostawiać w losowych miejscach kupki gałązków lub kamieni dla innych.

Inną opcją są budki lęgowe dla ptaków i nietoperzy oraz tzw. “hotele” dla owadów. Pamiętaj, że dla różnych gatunków będą różne wytyczne i nie wszystko, co ktoś próbuje Ci sprzedać będzie optymalnym (lub przemyślanym) rozwiązaniem.

Przykładowo, budki lęgowe często spotyka się z malutkim drążkiem przy otworku, czy “drzwiach”. Nie wiem jak Ty, ale z mojej strony nie ma wątpliwości co do tego, że ptaki raczej potrafią latać , w związku z czym drążek okazuje się przydatny głównie dla drapieżnika, który ma w ten sposób ułatwiony dostęp do gniazda wewnątrz budki.

Podobnie, spotyka się czasem nie hotele, a wieżowce dla owadów. Takie molochy nie są przystosowane pod potrzeby poszczególnych gatunków. Różne gatunki owadów szukają różnych warunków mieszkalnych, np. inna wysokość, inna wilgotność, inny poziom światła. Tych wymagań nie można sprostować dla wszystkich przy mieszkaniu na kupie. Dodatkowo, większe skupiska organizmów są bardziej narażone na ataki chorób, czy nawet drapieżników. W zeszłym sezonie, znaleźliśmy jeden z hoteli całego osłoniętego pajęczyną. Ośmionogi spryciarz wpadł na to żeby zakryć każdą kondygnację, tworząc tym samym wyszukany i zróżnicowany bufet.

podrasuj ogród - przygotuj go na małych ogrodników (hotel dla owadów)

podrasuj ogród – przygotuj go na małych ogrodników (hotel dla owadów)

Pomijając to, że często producent ograniczył się do tego żeby zbić kilka desek, wrzucić parę szyszek czy garść słomy i liczyć na ignorancję kupującego w kontekście tego, co wybrany owad tak naprawdę szuka. Podobnie z budkami lęgowymi. Domki z daszkami i ozdobami wyglądają dla nas uroczo, ale nie od nas oczekuje się utkania w nich gniazda i wysiadywanie w nich jaj. Kwestia, czy dla ptaków i nietoperzy te budki stanowią atrakcyjne miejsce, pozostaje pod znakiem zapytania.

Czasem lepiej zadowolić się tym, co dobre zamiast zamartwiać się brakiem tego, co doskonałe. Jeśli nie masz najnowszej wersji budki lęgowej czy hotelu dla bezkręgowców rodem z Dubaju, nie przejmuj się. Możliwe, że to, co masz wystarczy – przynajmniej na razie. Upewnij się tylko, że budka, czy hotel wiszą w suchym miejscu i gdzieś w ogrodzie zwierzęta mają dostęp do świeżej wody.

Zainteresuj się tematem, jest obszerny i ciekawy. Jeśli jesteś zainteresowany rozwinięciem tematu z naszej strony, daj znać w komentarzach.

5. Podrasuj ogród – mulcz

Mulcz to klucz. Mantra, mantra, mantra. Bo mulcz to naprawdę klucz. I dla rozwoju roślin (czyli jedzenia dla nas), i dla rozwoju żyjątek (czyli nieocenionych robotników) i nawet dla estetyki ogrodu. Jednolite podłoże mulczu (żywego czy ściętego) może wyglądać naprawdę porządnie. Albo i nie. To zależy w co mierzysz.

Dla niewtajemniczonych, mulcz to inaczej ściółka. Powtarzam się i będę się w tej kwestii powtarzać ponieważ repetitio mater studiorum est. Mulcz chroni glebę, a przez to rośliny, przed wysuszeniem, wymarzaniem. Mulcz to nawóz dla roślin – użyźnia grunt i karmi nasze rosnące jedzenie. Mulcz to siedlisko dla wielu pomocnych stworzeń (szczypawice, dżdżownice, itp.).

Dlaczego piszę o mulczu w środku zimy? Otóż mulcz można zbierać na różny sposób. Przez lato jest dużo zielonego mulczu, np. koszona trawa, odpadki kuchenne. Przez jesień jest dużo brązowego mulczu – głównie w postaci opadniętych liści. Bywa tak, że tego mulczu brakuje – albo jednego rodzaju, albo drugiego rodzaju. Warto więc magazynować materiał organiczny na przyszłość, kiedy miałby się przydać.

Rzecz jasna, mokrej (zielonej, azotowej) materii organicznej nie będziemy składować bo zgnije i będzie śmierdzieć i wyglądać jak coś gnijącego, śmierdzącego i źle wyglądającego. Nic przyjemnego. Dla mulczu mokrego warto założyć kompostownik. Zima to nie jest zły czas na taki zabieg ponieważ temperatury są zimą niskie (szok, wiem), w związku z czym można szybko i dużo uzbierać materii, bez potrzeby walki z nieprzyjemnymi konsekwencjami. Zaznaczę tylko, że śmierdzący kompostownik to źle używany kompostownik. Jeśli kompostownik wydziela nieprzyjemny zapach, dorzuć do niego suchą materię organiczną – liście, słomę, papier, itp. To prosta formuła chemiczna. Jak pieczenie ciasta.

podrasuj ogród - mulczuj, ściółkuj ile wlezie

podrasuj ogród – mulczuj, ściółkuj ile wlezie

Zima to dobry czas na zbieranie suchej materii organicznej na te czasu w przeciągu wiosny i lata, kiedy z pewnością jej zabraknie, a my z frustracją wielką będziemy marzyć o nadejściu jesieni i worów liści, które przytaszczymy wtedy do domu z całej ulicy. Załóż składzik na suchy materiał kompostowy juz teraz, podczas zimy. Składuj tam makulaturę (stare książki, notatki ze studiów, ulotki, itp.), tkaniny z materiałów organicznych (dżinsy i inne bawełniane artykuły, pióra z rozprutej pierzyny) i jakiekolwiek inne artykuły pasujące do kategorii materiałów kompostowalnych suchych/ brązowych/ węglowych (trociny po pracy na warsztacie, siano, którego się sąsiad pozbywa, itp.)

Przeczytaj: “Mulcz to Klucz – Nie Uwierzysz Jak Stała i Głęboka Warstwa Mulczu (Ściółki) Drastycznie Odmieni Twoje Zbiory

Do roboty!

Mam nadzieję, że czujecie się zachęceni do uprawy najlepszego ogrodu dotychczas. Pobijcie własny rekord wydajności ogrodu. Zacznij już dziś od małych, kilkuminutowych prac. Efekty będą widoczne.

Pozdrawiam serdecznie, życzę ciepłych szalików.

 

Jeśli interesuje Was rozwinięcie tematu poruszonego w tym artykule lub w innym lub jeszcze nie tkniętego, zapraszam do sekcji komentarzy.


Więcej na temat podrasowania ogrodu na przyszły sezon:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *