Bioróżnorodność kluczem do zdrowego i obfitego ogrodu

bioróżnorodność

Bioróżnorodność to klucz do zdrowego ogrodu. Systemy naturalne (las, polana, itp.) charakteryzuje mieszanka wielu różnych gatunków fauny i flory. Każdy organizm — roślinny, zwierzęcy, nawet te wredne chwasty i ślimaki to wartościowe elementy zdrowych upraw. Bzdura? Czytaj dalej, daj się przekonać i stwórz obfity i zdrowy ogród.

Bioróżnorodność według Moniki Podsiadło i Andrzeja Młynarczyka

Monika Podsiadło i Andrzej Młynarczyk to jedni z garstki pionierów permakultury w naszym kraju. Od dawien dawna spędzają swoje dni w otoczeniu ogrodu permakultury. Zachęcają do powrotu do natury i odpowiedzialnego życia, biorącego pod uwagę holistyczny dobrobyt wszystkich mieszkańców naszej Ziemi.

Niniejszy post będzie w większe mierze rozległy cytatem z książki pani Moniki i pana Andrzeja, Ogrody Permakultury: Dotknąć Ziemi, gdzie opisują swoje doświadczenia i przemyślenia dotyczące upraw w systemie permakultury. Książka ta jest szczególnie przydatna pod tym względem, że opisuje techniki, gatunki i tradycje natywne dla naszego kraju. Zachęcam do lektury. Pod postem znajduje się link do strony internetowej autorów oraz do książki.

Bioróżnorodność w naturze

“Nie bez przyczyny naturalne skupiska roślin, obszary, gdzie dzika zwierzyna wciąż swobodnie może poruszać się po bezkresnych przestrzeniach wypełniona jest wielością form, kształtów, wibracji, kolorów. Natura, jeśli tylko pozwolimy jej na różnorodność, w naszych ogrodach wypełni całą przestrzeń najwspanialszymi swoimi osiągnięciami, rozwiązaniami w pełni harmonijnych układów i zależności. W takim ogrodzie nie ma “szkodników” – są po prostu owady, zwierzęta, które jak nam się wydaje, nie zawsze stoją po tej samej stronie co my.

Każdy element przyrody ma swoją rolę w ekosystemie, ma znaczenie. Nawet szkodniki. Bez nich nie byłaby zachowana równowaga. Na przykład drapieżne owady mogłyby wymrzeć (gdyby nie było mszyc – szkodników, wyginęły by biedronki). Dochodzi do eliminacji. Niszcząc to, co “białe”, unicestwiamy zarazem to, co “czarne”, niszcząc to, co “Złe”, niszczymy też tego dopełnienie – “dobro”. Jeśli pójdziemy tą drogą, to doprowadzi nas ona do destrukcji i redukcji życia.”

bioróżnorodność

Bioróżnorodność zwiększa odporność ogrodu

“Ślimaki często spędzają ogrodnikom sen z powiek. W poradnikach ogrodniczych można znaleźć różne na nie sposoby. W ogrodzie permakultury ślimaki mogą pojawić się w większej ilości z racji tego, że mają tu prawdziwy raj do zamieszkania pod grubą warstwą ściółki.

Jednakże i w takim ogrodzie są na nie sposoby. Nie polecam i nie stosuję zabijania ślimaków poprzez topienie ich w pułapkach z piwem lub używania ostrych, bądź wysuszających substancji wokół atrakcyjnych roślin, lub wokół ogrodu.”

Bioróżnorodność – skąd wiem, co sadzić?
“Uprawianie wielu roślin na raz w jednym miejscu może się wydawać nie lada sztuką, ale jest osiągalne nawet dla początkującego ogrodnika. Przede wszystkim winniśmy sięgnąć do praktyki i wiedzy na temat dobrego i złego sąsiedztwa roślin. Wzajemny wpływ różnych gatunków roślin, przekazywany jest w wielu poradnikach, przez praktyków ogrodników. Można też dowiedzieć się o oddziaływaniu roślin na siebie od starszych kobiet, które maja o tym wiedzę przekazywaną z pokolenia na pokolenie.

Bazując na zebranej wiedzy tworzymy wiele korzystnych połączeń, a unikamy niewłaściwych. Nie skupiamy się jednak wyłącznie na doborze dwóch lub trzech gatunków, lecz organizujemy rośliny w różnorodne, rozszerzone grupy.”

Bioróżnorodność, czyli polikultura

“Polikultura tworzy zwarte ekosystemy, które cechuje większa niezależność i trwałość. Zdrowie ogrodu wynika w znacznej mierze ze zdrowej gleby, która dzięki polikulturowej uprawie wzbogacana jest przez pozostawione na niej resztki wielu gatunków zawierających w sobie różnorodne składniki mineralne, swoiste substancje. W ten sposób zasilona materią organiczną ziemia sama się ściółkuje, dokarmiając organizmy glebowe — nawozi. Wymieszane i pozostawione w glebie substancje, zapachy wielu roślin, ziół działają odstraszająco na dużą liczbę szkodników.

Owady określane przez nas jako intruzy w polikulturowym ogrodzie nie mają szans, by masowo zaatakować. Wymieszane uprawy dość dobrze dezorientują je. Owady te nadlatując w poszukiwaniu miejsca żerowania i składania jaj w dużej mierze kierują się zapachem. Siadają na zielonych częściach roślin, ale dzięki różnorodności ogrodowych upraw nie zawsze trafiają na właściwe. Badają swoimi sensorami czy dana roślina im odpowiada. Jeśli pasuje, to przelatują na sąsiednie liście, również nie zawsze trafiając, co sprawia, że rezygnują i odlatują zupełnie.”

Podsiadło, Młynarczyk (189 – 193)

One thought on “Bioróżnorodność kluczem do zdrowego i obfitego ogrodu

Dodaj komentarz